środa, 6 kwietnia 2016

KLASA, KURS I LEKCJA, czyli nauka języka polskiego

LEKCJE JĘZYKA POLSKIEGO NA WIOSNĘ
Wiosna, to przebudzenie po zimie, nowa energia i nowe plany. Wśród postanowień pojawiają się te o przejściu na dietę, uprawianiu sportu, czy rozpoczęciu kursu w dobrej szkole języka polskiego. Po takim początku można później z dumą powiedzieć, że chodzi się na kurs języka polskiego albo usprawiedliwić się, mówiąc: nie mogę się spotkać, bo mam klasę polskiego. Chwileczkę! Stop!!!  Klasę języka polskiego? Tak, ten błąd pojawia się dość często. Wyjaśnijmy więc, po kolei, czym różnią się od siebie klasa - kurs - lekcja.

CIEKAWE LEKCJE I KURSY BIZNESOWE PO POLSKU
Klasa, to po prostu sala w której odbywa się lekcja (np. języka polskiego) albo grupa osób w (mniej więcej) tym samym wieku razem ucząca się przez kilka lat w szkole podstawowej, gimnazjum lub liceum. Dlatego właśnie mówimy mam zjazd mojej klasy maturalnej. Jeśli chodzi o pierwszy kontekst, to najczęściej pojawia się on w zdaniach typu: jestem już w klasie; czekam na ciebie w klasie; wejdź do klasy, w klasie było 10 uczniów. Lekcja, to po prostu pojedyncza jednostka (trwająca najczęściej 45 albo 60 min.), która odbywa się w ramach kursu. Kurs może mieć charakter indywidualny lub grupowy. Mamy kursy intensywne lub regularne, standardowe lub skoncentrowane na słownictwie specjalistycznym (np. polski w biznesie). Zawsze jednak określenie to odnosi się do ogółu lekcji, które mają konkretny cel, długość i częstotliwość.

Mówimy więc: chodzę na kurs (języka) polskiego; mam kurs (języka) polskiego; mam lekcje (języka) polskiego; uczęszczam na kurs (języka) polskiego; miałam interesującą lekcję o narzędniku; zrobiłem kurs "Polski w biznesie" w Po Polsku.  

     nasze materiały możecie poznać w trakcie kursów, a tymczasem przetestujcie swój polski na naszym profilu na FB 








wtorek, 22 marca 2016

SŁÓW KILKA O POLSKICH PISANKACH

JAK NAZYWAJĄ SIĘ PO POLSKU WIELKANOCNE JAJKA?

Zbliżające się Święta to idealny czas, aby porozmawiać na kursie języka polskiego
o tradycjach wielkanocnych.
A jeśli Wielkanoc, to nie może zabraknąć kolorowych jajek, które po polsku nazywają się pisankami. Pojawiają się one w domach w otoczeniu bazi (zwanych też kotkami, bo przypominają te puszyste zwierzątka), pierwszych wiosennych kwiatów, rzeżuchy oraz figurek zajączków, kurczaczków i baranka. W tradycji symbolizują nowe życie.
Jednak nie wszyscy wiedzą (może to być ciekawe zarówno dla obcokrajowców, jak i rodzimych użytkowników języka polskiego), że kolorowe jajka mają różne nazwy, zależne od technik ich wykonania.

RÓŻNICA MIĘDZY PISANKĄ A KRASZANKĄ

Pisanki początkowo były  to jajka, na których malowano (pisano) wzory gorącym woskiem, a następnie wkładano je do barwnika. Dziś tym mianem w języku polskim określa się wszystkie wielkanocne ozdobione jaja.
Te jednokolorowe to kraszanki. Tradycyjnie do ich wykonania używano naturalnych barwników (łupin cebuli, aby uzyskać kolor rudy, czy kory młodej jabłoni - złocisty).
Dużo pracy trzeba włożyć w zrobienie drapanki, która powstaje, gdy ostrym narzędziem wydrapuje się wzory w barwnej powłoce skorupki. Oklejanki to jajka przyozdobione (oklejone) kolorowymi kawałkami materiału lub włóczki. Najbardziej misterne i pracochłonne to ażurki, które na pierwszy rzut oka zdają się być z koronki, ale robi się je z wydmuszek, wycinając w delikatnej skorupce drobne wzorki.

To oczywiście drapanka :) Po więcej ciekawostek o tradycjach wielkanocnych i języku polskim
zapraszamy na nasz profil na FB.

Bez względu na to, jak nazywamy wielkanocne jaka, są one piękną dekoracją świątecznego (nie tylko polskiego) stołu. Wesołych Świąt!

czwartek, 10 marca 2016

POWIEDZ "TAK", CZYLI O RÓŻNYCH SPOSOBACH MÓWIENIA "TAK" PO POLSKU.

(CHYBA) NAJPOPULARNIEJSZE SŁOWO POLSKIE
Spokojnie, to nie jest post matrymonialny. To tylko niewinny wpis o tym, jak możemy wyrazić po polsku zgodę i akceptację. Tak, to być może najpopularniejsze słowo polskie. Większość rozpoczynających naukę języka polskiego, już przed pierwszą lekcją, zna je bardzo dobrze. Zgodę możemy jednak wyrazić na wiele sposobów, o czym szerzej przekonacie się podczas kursów polskiego. Tymczasem zapoznajcie się z krótką listą zwrotów alternatywnych.

SYNONIMY "TAK" W JĘZYKU POLSKIM 
Zamiast tak, możemy użyć międzynarodowo identyfikowanego ok, ale też bardziej polskich zwrotów: oczywiście, jasne, pewnie, naturalnie, owszem, właśnie, słusznie, faktycznie, rzeczywiście, spoko, w porzo. Rzecz jasna (to synonim oczywiście!) między tymi zwrotami istnieją dość ważne różnice. Otóż, spoko to wyrażenie kolokwialne, a w porzo slangowe, używane głównie przez (bardzo) młodych ludzi w sytuacjach nieformalnych. Jasne i pewnie, może oznaczać entuzjastyczną akceptację; właśnie, faktycznie, rzeczywiście używamy, kiedy zgadzamy się z czyjąś opinią, albo kiedy dzięki jakiejś opinii uświadamiamy coś sobie (Polacy bardzo często posługują się zwrotem
 "no, właśnie!"); owszem to już styl wyższy, zwrot najczęściej pojawiający się w tekstach pisanych, ale też w języku mówionym, w trakcie debat; naturalnie, to staromodne, ceremonialne, ale niepozbawione wdzięku, tak.

NO TO NIE JEST NIE! CO ZNACZY NO W JĘZYKU POLSKIM?
Niektóre z powyższych zwrotów mogą budzić dezorientację, ale żadne aż tak bardzo, jak no.  - Masz czas jutro?,  - No. /   - Rozmawialiśmy o tym.,  - No, tak! Osoba, która odpowiada w pierwszym dialogu nie mówi, że nie ma czasu, ale wprost przeciwnie: w sposób bardzo kolokwialny, może niezbyt elegancko brzmiący, ale jednak popularny, potwierdza swoją dyspozycyjność. W drugim dialogu, osoba udzielająca odpowiedzi mocno przytakuje, że rozmowa miała miejsce. Krótko mówiąc: no jest bardzo kolokwialnym i nonszalanckim, ale niezwykle często przez Polaków stosowanym sposobem na powiedzenie tak.

 
Powiedz tak i wiele innych rzeczy z nami! Poćwicz swój polski na naszym profilu na FB

czwartek, 25 lutego 2016

O RZECZY W JĘZYKU POLSKIM SŁÓW KILKA

PO POLSKU RZECZ  TO WIĘCEJ NIŻ PRZEDMIOT MATERIALNY

Dziś będzie krótko i do rzeczy, bo opowiemy Wam o słowie rzecz.
Większość obcokrajowców uczących polskiego (Szukacie ciekawego kursu polskiego? Tu znajdziecie przydatne informacje.) dość wcześnie poznaje to słowo. Oznacza ono przedmiot i bardzo łatwo je przetłumaczyć na inny język obcy (die Sache po niemiecku, thing po angielsku, czy вещь po rosyjsku). O przedmiotach należących do nas mówimy moje rzeczy (tu zwykle używamy formy liczby mnogiej). Jednak po polsku rzecz pojawia się w kontekstach, które wychodzą poza to pierwsze podstawowe znaczenie. Często bowiem możemy usłyszeć, że ktoś ma dużo rzeczy do zrobienia, a więc musi zająć się wieloma sprawami (też lubiane słowo przez język polski) lub zadaniami.

Chcecie poćwiczyć język polski w sposób łatwy i przyjemny? Zajrzyjcie na nasz profil na FB.



KTO MÓWI DO RZECZY?

Jeśli podczas dyskusji na jakiś temat, ktoś zacznie robić dygresje i zbytnio odchodzić od tematu rozmowy, wystarczy powiedzieć: Do rzeczy, proszę i nasz interlokutor szybko wróci do przerwanego wątku.  Mówić do rzeczy znaczy tyle, co mówić na temat i z sensem. Ktoś, kto mówi od rzeczy, wypowiada się nie na temat i często bez sensu. Gdy jednak ten ktoś zreflektuje się i znów usłyszymy sensowne i ciekawe słowa, możemy to skomentować: Teraz mówisz do rzeczy. Na tej samej zasadzie możemy opisać osoby rozsądne, dobre pomysły i wszystko, co ma sens jako będące do rzeczy, zaś ich przeciwieństwem są te będące od rzeczy.

CO JESZCZE DOBRZE WIEDZIEĆ O RZECZY W JĘZYKU POLSKIM?

Ludzie mówiący zawsze wprost, nazywają rzeczy po imieniu, i rzeczą oczywistą jest (nie ma wątpliwości), że rozmowa z nimi jest zwykle krótka, treściwa, ale też trudna.

Język polski obdarzył rzecz wieloma znaczeniami. To małe słowo może oznaczać przedmiot, zadanie, czynność czy temat rozmowy. Cała rzecz w tym (o to właśnie chodzi), aby o tym pamiętać i zawsze używać rzeczy do rzeczy :).

czwartek, 11 lutego 2016

NA TROPACH LITERY Y

ALFABET POLSKI - LITERA Y 
To będzie bardzo krótki tekst o bardzo intrygującej literce. Y - dwudziesta dziewiąta litera alfabetu polskiego zaciekawia wielu studentów kursów języka polskiego. Najbardziej zaskakujące okazuje się dla nich to, że w języku polskim Y nigdy nie występuje na początku wyrazu chyba, że dotyczy to słów zapożyczonych (Yeti, Yale, yuppie, Yamaha). Po polsku czytamy tę literę jak [i] z wyjątkiem takich słów jak ypsilon i ylid , kiedy wymawiana jest jak [y].  

Kiedy Y, kiedy I? 
Posługujący się językiem polskim obcokrajowcy, często mylą [i] i [y]. Mówiąc i pisząc po polsku, musimy pamiętać, że w języku polskim nie ma połączeń  - ly - ,  - ky - ,  - gy -  (wyjątkami są dialekty lub np. słowo kynolog), a jedynie  - li  -,  - ki - ,  - gi - (linia, kino, ginekolog, gimnastyka, gigantyczny, oni byli/rozmawiali). Szczególnie ważne jest to przy dylematach dotyczących wyboru końcówki dopełniacza liczby pojedynczej rodzaju żeńskiego lub mianownika liczby mnogiej . Mówimy więc dwie puszki kukurydzy, torebka Agnieszki, dwa pociągi. Pamiętajmy też, że  w polszczyźnie nie występują połączenia  - łi - , a jedynie  - ły -  (tzn. łyżka, łykać, łyżwy, były, rozmawiały).  Nigdy też nie stosujemy [y] jako ekwiwalentu dla spójnika [i]. Nie możemy więc napisać kawa y herbata, a jedynie kawa i herbata. Ten ostatni błąd jest dość typowy dla studentów z Hiszpanii i Włoch :)

                                                               Możesz przetestować swój polski na naszym profilu FB

środa, 27 stycznia 2016

ROZMOWY O ŚNIEGU PO POLSKU

ROZWIJAMY POLSKIE SŁOWNICTWO

Nadszedł czas, w którym prócz karnawałowych zabaw, realizacji noworocznych postanowień (np.: w postaci kursu języka polskiego jako obcego – więcej informacji na temat kursów znajdziecie tu), pojawiają się rozmowy o... śniegu.
Często w czasie lekcji polskiego studenci, widząc przez okno wirujące białe płatki, pytają: Jak to powiedzieć po polsku? Chcemy dziś Wam zaprezentować garść praktycznych zwrotów, żebyście na sezon zimowy byli przygotowani także pod względem językowym.


KIEDY PADA ŚNIEG, CZYLI JAK TO POWIEDZIEĆ PO POLSKU

Śnieg pada. Ale język polski jest w temacie białego puchu bardzo precyzyjny. Pada śnieg oznacza, że opad jest ani za duży, ani za mały. Gdy z chmur na ziemię leci bardzo drobny śnieg i jest go raczej mało, mówimy, że prószy śnieg. Jeśli zaś płatki staną się duże i zacznie padać bardzo intensywnie, powiemy, że śnieg sypie.
Po tych wszystkich opadach małych i dużych musimy odśnieżyć, czyli usunąć śnieg ze schodów, chodników, ulic, samochodów itp.
Wszystko jest dobrze, gdy jest mróz, czyli temperatura poniżej zera. Gorzej, gdy zrobi się cieplej. Wtedy biały puch się topi i mamy odwilż. Na ulicach i chodnikach pojawia się  wtedy równa i  gładka warstwa lodu. To zjawisko nazywamy gołoledzią. Jeśli w taką pogodę będziecie szli na kurs polskiego, koniecznie sprawdźcie, czy chodnik jest posypany piaskiem. A gdy już bezpiecznie dotrzecie na miejsce, będziecie mogli się pochwalić, że dobrze wiecie, co znaczy gołoledź.

Więcej ciekawostek o języku polskim znajdziecie na naszym profilu na FB.


UROKI POLSKIEJ ZIMY

Na szczęście niskie temperatury mają też swój urok. Po mroźnej nocy na szybach, przystankach i drzewach pojawia się szron, czyli piękne obrazy stworzone przez naturę z lodowych igiełek.
Szron, który osiadł na szybie samochodu, ze względów bezpieczeństwa najlepiej jest zeskrobać. Kierowcy przygotowani na taką sytuację używają specjalnych skrobaczek. Ci, którzy ich nie mają, często sięgają po to, co mają pod ręką, np.: po ... karty kredytowe :)
Drugim zimowym zjawiskiem jest szadź, malowniczo oblepiająca gałęzie drzew kryształkami lodu. Jak odróżnić szadź od szronu? Najlepiej wyjść na ulicę i posłuchać, jakich słów użyją Polacy.
Mamy nadzieję, że po lekturze tego tekstu Wasze zimowe słownictwo stało się bogatsze.

niedziela, 10 stycznia 2016

IMPREZY I BALE, CZYLI O NAZWACH SPOTKAŃ TOWARZYSKICH W JĘZYKU POLSKIM

NOWOROCZNE POSTANOWIENIE - LEKCJE JĘZYKA POLSKIEGO
Początek roku to nie tylko okazja, aby pomyśleć o noworocznych postanowieniach (być może jednym z nich będzie kurs języka polskiego), ale też aby w pełni korzystać z karnawału. Jest to też dobra okazja, aby w ramach nauki języka polskiego podyskutować o tym, jak po polsku nazywamy różnego rodzaju spotkania towarzyskie. Zacznijmy od karnawału.

BALE, IMPREZY, PRZYJĘCIA  - CZYM SIĘ RÓŻNIĄ?
Bal, to oczywiście eleganckie, bardzo oficjalne, wieczorne spotkanie towarzyskie z wykwintnym jedzeniem i tańcami, na którym obowiązują stroje wieczorowe. W przeciwieństwie do języka francuskiego polski bal odnosi się tylko do spotkań oficjalnych. Jeżeli zaś spotkanie ma charakter nieformalny: z nieformalnymi strojami i dość spontanicznymi zasadami funkcjonowania nazywane jest po prostu imprezą. Impreza - w zależności od tego, co w jej trakcie świętujemy, ma jeszcze inne nazwy, ale o tym za chwilę. Nie każde jednak spotkanie formalne, z muzyką i eleganckimi strojami, jest balem. Jeśli odbywa się ono w ambasadzie, z udziałem oficjalnie zaproszonych gości, których obowiązują stroje formalne, przy muzyce (ale już nie z tańcami) i kieliszku szampana (lub dobrego wina), nazywane jest ono przyjęciem. Takie przyjęcie może mieć oczywiście miejsce w każdej innej instytucji lub w domu prywatnym.

                                           Przetestuj swój polski na naszym profilu na FB

NAZWY IMPREZ NIEFORMALNYCH - PARAPETÓWKI I PĘPKOWE
Wróćmy jednak do mniej formalnych spotkań. Jeśli impreza organizowana jest w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia nazywamy ją sylwestrem (sylwester - od imienia Sylwester, którego imieniny przypadają tej właśnie nocy); mamy też urodziny (w trakcie których świętujemy fakt narodzin kogoś ileś lat temu) i imieniny. Ten ostatni typ imprezy, to polska specjalność. Im jesteśmy starsi tym chętniej obchodzimy właśnie imieniny, zamiast demaskujących nasz wiek urodzin:) Swoje imieniny, świętujemy w dniu, w którym w katolickim kalendarzu przypada dzień świętego lub świętej, którego/ której imię nosimy. Samo świętowanie nie ma charakteru religijnego. Impreza z okazji przeprowadzki do nowego mieszkania to parapetówka  (od słowa parapet, prawdopodobnie dla podkreślenia faktu, że w nowym miejscu  brakuje jeszcze wielu rzeczy i wtedy parapet odgrywa ważniejszą funkcję niż zazwyczaj); impreza, w trakcie której świeżo upieczony ojciec świętuje z kolegami narodziny dziecka, to pępkowe (od słowa pępek); imprezy przedślubne dla kobiet i mężczyzn, to odpowiednio wieczór panieński i kawalerski; spotkanie bożonarodzeniowe, to opłatek (od faktu dzielenia się opłatkiem), a spotkanie przed Wielkanocą często pieszczotliwie nazywane jest jajeczkiem (od słowa jajeczko i zwyczaju dzielenia się jajkiem). Impreza odbywająca się w imieniny św. Andrzeja, to popularne andrzejki (okazja do wróżb, ale też dla tych, którzy są religijni, ostatnia okazja do tańców przed zbliżającym się adwentem), a ostatki (lub zapusty), to ostatnia szansa na zabawę w karnawale przed wielkim postem.

Z religią w tle, czy bez, jak widzicie jest całe mnóstwo okazji do przyjemnego świętowania. Znajdźcie na to czas między jedną a drugą lekcją języka polskiego. Wszystkiego dobrego w nowym roku!!!