Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gramatyka języka polskiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gramatyka języka polskiego. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 listopada 2014

POLSKIE ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

POLSKIE ŚWIĘTOWANIE W LISTOPADZIE


Zbliża się 11 listopada, więc jest to idealny moment, by odpowiedzieć na pytanie: „Dlaczego w tym dniu Polacy tak radośnie świętują?"
Wielu obcokrajowców dziwi się, że tak ważne święto, jakim jest Dzień Niepodległości, obchodzimy w tak ponurym miesiącu jak listopad (jeśli chcecie wiedzieć, jak będzie obchodzone święto w tym roku, zajrzyjcie na nasz profil na FB). Oczywiście o wiele przyjemniej byłoby świętować latem czy na wiosnę, ale 11 listopada jest dla Polaków datą tak ważną i znaczącą, że chyba nikt nie wyobraża sobie, że można by było ją zmienić.
11 listopada 1918 roku to oczywiście data zakończenia I wojny światowej.  Dla Polaków było to jednak coś więcej niż zakończenie okrutnej wojny. Był to też czas, kiedy Polska po 123 latach wróciła na mapy Europy.

OCALIĆ POLSKĘ, KULTURĘ I JĘZYK POLSKI


Karty polskiej historii są bogate w burzliwe konflikty i wielkie zwycięstwa, ale jest też na nich ślad po utracie niepodległości. Oznaczała ona nie tylko brak suwerenności i władzę innego państwa narzuconą Polakom, ale przede wszystkim fizyczne zniknięcie kraju z europejskich map. Polska stała się częścią trzech innych państw (Austrii, Prus i Rosji).  Jeśli ktoś chciał odwiedzić Kraków, mówił, że wybiera się do Austrii, a jeśli – Warszawę, do Rosji.
Brak Polski, brak suwerenności był nie tylko formalny i polityczny. Dla zwykłego obywatela był on  dotkliwy w życiu codziennym, gdyż bycie Polakiem stało się wręcz nielegalne. Naród został poddany rusyfikacji i germanizacji. Język polski (tak przecież piękny dzięki swej wymowie i bogatej gramatyce – kto chciałby poznać ją bliżej, może zajrzeć tu) zniknął z urzędów, szkół, uniwersytetów... Ocalał dzięki ludziom, którzy w swoich domach pielęgnowali polskie tradycje, czytali literaturę po polsku, pokazywali swoim dzieciom dzieła polskich malarzy i słuchali muzyki polskich kompozytorów. Było to jednak działanie, które groziło poważnymi represjami.

WIELKA RADOŚĆ POLAKÓW


Jak widać, trudno się dziwić, że 11 listopada 1918 roku Polaków ogarnął ogromny entuzjazm i wzruszenie, gdyż odzyskali wolność, własne państwo oraz prawo do decydowania o jego i swoim losie. Ten entuzjazm i ta radość jest w Polakach do dziś i na pewno w nich pozostanie. Bo przecież nie można sobie wyobrazić mapy Europy bez Polski.

czwartek, 30 października 2014

POPROSZĘ KILO JABŁEK CZYLI ZAKUPY PO POLSKU

 KILKA ZWROTÓW I LICZEBNIKI

Wydawać by się mogło, że zrobienie zakupów w sklepie w każdym miejscu na świecie jest bardzo podobne. Wystarczy nauczyć się nazw produktów, liczebników i kilku praktycznych zwrotów w danym języku, np.: po polsku, i już można biec na zakupy do pobliskiego sklepu. Oczywiście zawsze można „pójść na łatwiznę” i wybrać się do supermarketu. Jednak przed takimi zakupami warto sprawdzić sobie nazwy działów, bo „piekarnia” w niczym nie przypomina  niemieckiego słowa „Bäckerei”, angielskiego „bakery”, czy też hiszpańskiego „pandería”. Oprócz wspomnianej piekarni przydadzą się takie słowa  jak: „pieczywo”, „nabiał” i „chemia gospodarcza”. Dzięki temu można uniknąć dezorientacji na terenie sklepu i biegania od działu do działu w poszukiwaniu jednego produktu.

KILO ZNACZY KILOGRAM

Jednak, jeśli zdecydujemy się na wizytę w sklepie za rogiem, warto „odrobić pracę domową” z tematu „wagi”. Możemy być pewni, że w Polsce obowiązującą jednostką masy jest kilogram (ten sam, którego wzorzec znajduje się w Sèvres). Pytanie jednak, jak to funkcjonuje w języku polskim. Powszechnie wiadomo, że użytkownicy każdego języka mają swoje przyzwyczajenia.
Przede wszystkim robiący zakupy po polsku używają skrótu utworzonego od słowa „kilogram”. Z tego to powodu Polak kupuje na bazarku 2 kilo (a nie dwa kilogramy) polskich jabłek, ziemniaków czy śliwek. Z tego samego powodu dobrze jest poprosić w sklepie o pół kilo (500 gramów) brązowego cukru, lub o ćwierć kilo (250 gramów) sera.

MIĘDZY GRAMAMI A DEKAGRAMAMI

Trudno jednak, abyśmy kupowali pół kilo szynki (no, chyba, że ktoś organizuje duuuuużą imprezę). Kiedy mamy ochotę na kanapkę z szynką na kolację, najlepiej poprosić o (uwaga!) 15 deka tej wędliny. I tu pojawia się pytanie, które zadaje sobie wielu obcokrajowców: „Co to jest to „deka?”  Odpowiedź jest prosta: „deka” to po prostu skrót od słowa „dekagram”. W Polsce posługujemy się dekagramami, a nie gramami. Dlatego w sklepie prosimy o 20 deka, a nie o 200 gramów sera. Sprzedawcy na pewno zrozumieją, jeśli klient powie: „Poproszę 250 gramów tych pysznych ciastek”, jednak zabrzmi to trochę nienaturalnie.
Po polsku częściej prosimy w sklepie o "20 deka" sera niż  o "200 gramów".

Na pewno o tym zwyczaju można się dowiedzieć w czasie kursu języka polskiego dla obcokrajowców (więcej na temat kursów zajdziecie tu). Jeśli nie jesteście czegoś pewni, zapytajcie swojego nauczyciela, polskiego kolegę, zajrzyjcie na nasz profil na FB lub pamiętajcie o regularnym czytaniu naszego bloga.

wtorek, 12 sierpnia 2014

SZUKAM CIĘ czy SZUKAM CIEBIE? OTO JEST PYTANIE!


ZAIMKI OSOBOWE  W JĘZYKU POLSKIM 

Błędy w użyciu zaimków osobowych robią i Polacy i cudzoziemcy uczący się języka polskiego. Ci obcokrajowcy, którzy nauczyli się prawidłowego stosowania zaimków, są zdezorientowani, słysząc Polaków mówiących: „szukam ciebie”, „potrzebuję ciebie”, pożyczyłem jemu” etc. Ci Polacy, to nie tylko koledzy w pracy, ludzie na ulicy, ale również osoby występujące w mediach. Niestety. Studenci  wracają na kurs polskiego z wieloma pytaniami odnośnie zaimków, a często z przeświadczeniem, że może coś na lekcji polskiego źle zrozumieli.  Nie, zrozumieliście dobrze. To niestety Polacy nagminnie robią błędy. A przecież sprawa nie jest skomplikowana.

GRAMATYKA JĘZYKA POLSKIEGO: POPULARNE WĄTPLIWOŚCI

W niektórych przypadkach zaimki osobowe mają kilka form. Przyjrzyjmy się na przykład dopełniaczowi . Zaimek „ty” ma w tym przypadku formy -  ciebie /cię; „on” - niego/ go/ jego; „ona”  - niej/ jej.  Podobnie jest w bierniku (tutaj różnica występuje tylko w odmianie zaimka „ona” ponieważ w bierniku ma on formę – ją/nią) . W celowniku zaimek „ja” to: mi/mnie, a „on” to: mu/niemu/jemu. Wszystkie te formy są poprawne, należy jedynie wiedzieć w jakich konstrukcjach trzeba ich użyć.  Popatrzmy na przykłady, które często pojawiają się na kursach języka polskiego:

Czekam na niego już pół godziny
Lubię go
Znam go bardzo dobrze.
Marek? Marek? Moment… Jego nie znam.

Bez ciebie to nie ma sensu.
To dla ciebie.
Szukam cię.
Potrzebuję cię.
Ciebie?! Ciebie nie chcę znać!

Długo mi dziękował.
Mnie? O, nie! Mnie nikt nie dziękował.
Dzięki mnie to zrobił.

 UŻYCIE ZAIMKÓW OSOBOWYCH: REGUŁA 

Czy widzicie już regułę? Tak! Macie rację.
Zaimka krótkiego: np. mi – cię – go – ją  etc. używamy BEZPOŚREDNIO po czasowniku.
Zaimka długiego: np. mnie – ciebie – niego – nią używamy PO PRZYIMKU  ( „patrzę na nią”, „boję się o niego”, „czekam na ciebie”, „odpowiem za nich”) lub w momencie, kiedy chcemy coś podkreślić („Jego nie znam”, „Ją, w przeciwieństwie do Basi, bardzo polubiłam”, „Mnie nikt o zgodę nie pytał!”). W tej ostatniej sytuacji zaimek często rozpoczyna zdanie.
Pamiętajmy o tych kilku prostych zasadach. Przecież milej jest usłyszeć: „Kocham cię” niż „Kocham ciebie”, „Słuchałem cię z przyjemnością”, a nie „słuchałem ciebie z przyjemnością”, „pożyczę mu ten samochód” zamiast „pożyczę jemu ten samochód”. Prawda?

DZIĘKI CI - CO TO ZNACZY?

>No, dobrze< – pytają często studenci – >Mam zdanie: „Jego nigdy nie polubię”, ale przecież jest też zdanie: „To jest jego żona” i tutaj zaimek nie występuje na początku zdania<  Tak, ponieważ w tym drugim zdaniu jest to inny rodzaj zaimka, zaimek dzierżawczy.
Świetnie. Co w takim razie z wyrażeniem: „Dzięki ci”? Powinno być chyba: „dzięki tobie”, prawda? I tak, i nie. Dzięki tobie mogłem to zrobić (tutaj „dzięki” to przyimek występujący w celowniku)
Dzięki ci (tutaj „dzięki” to bardzo potoczny skrót od „dziękuję” i całe to wyrażenie to nonszalancki, nie do końca poprawny, ale jednak często używany odpowiednik „dziękuję ci”).

Jak zauważył błyskotliwie jeden z moich studentów, błąd czy nie błąd, są sytuacje kiedy możemy użyć obu wersji. Możemy powiedzieć: „Czekam na niego”, ale też „Czekam na go”. Tyle tylko, że wtedy ta druga forma oznacza coś zupełnie innego, prawda? :)

Aby poćwiczyć, m.in. zaimki osobowe, zajrzyj tutaj : aplikacja Polish for Foreigners  dostępna również na Androida, iOS i iPAD.

wtorek, 22 lipca 2014

NIE BÓJMY SIĘ SWOJEGO :) ( W JĘZYKU POLSKIM)

DLACZEGO NIE WARTO BAĆ SIĘ SWOJEGO W JĘZYKU POLSKIM

NIE TAKI "SWÓJ" OBCY, JAK SIĘ WYDAJE

Oczywiście chodzi tu o zaimek „swój”, który w języku polskim czuje się świetnie i funkcjonuje w nim każdego dnia zupełnie nie przejmując się kłopotami, jakie może sprawiać obcokrajowcom. Okazuje się jednak, że nie wszyscy cudzoziemcy mają z nim problem. Jego użycie jest dla Słowian oczywiste i tak naturalne jak oddychanie, więc nie wymaga większego tłumaczenia. Niestety studenci, posługujący się w swoim codziennym życiu językami niesłowiańskimi, mają poważne kłopoty z jego używaniem. I to właśnie z tego powodu wprowadzamy go na lekcjach późno, kiedy mamy pewność, że uczący się języka polskiego doskonale radzą sobie z pozostałymi zaimkami, a szczególnie z „się”,  a ich odmiana nie sprawia już im problemów. Oczywiście studenci na pewno zetkną się z tym, wyglądającym groźnie, zaimkiem już przy pierwszej konwersacji po polsku. Oczywiście zapytają, co to takiego. Oczywiście nie możemy tych pytań zignorować, ale też lepiej nie wchodzić w szczegóły tematu na początku kursu językowego.

"SWÓJ" W JĘZYKU POLSKIM MA PIERWSZEŃSTWO

Czego by jednak nie mówić, nie taki „swój” straszny, jak go malują. Jeśli przyjrzymy się bliżej, okaże się, że  „swój” może zastąpić każdy zaimek dzierżawczy (mój, twój itd.), ale tylko w sytuacji, gdy przedmiot posiadany należy do podmiotu, o którym jest mowa. Możliwa  (wręcz wskazana) jest zmiana:

„Lubię moją pracę.”                 na        „Lubię swoją pracę.”
"Siądźcie na waszych miejscach"       na     "Siądźcie na swoich miejscach"
    
Większość rodzimych użytkowników języka polskiego wybierze to drugie zdanie, ale na pewno nikt pierwszego nie uzna za błędne. Można powiedzieć, że użycie zaimka „swój” ma w języku polskim pierwszeństwo. 
Zaimek "swój" może sprawiać kłopoty obcokrajowcom uczącym się języka polskiego, ale nie musi :)

ZACHOWAĆ CZUJNOŚĆ NA LEKCJI POLSKIEGO

Na lekcji polskiego warto podać przykłady ze wszystkimi zaimkami dzierżawczymi. Studenci widząc, że nie ma żadnego haka przy zamianie zaimków "mój" i "twój", automatycznie spróbują to samo zrobić z formami "jego" i "jej". I tu mogą zacząć się schody. Problemem, na który natrafimy, będzie możliwość dwojakiego zrozumienia przez studentów zdania: "Adam spotkał się z jego żoną." Bo z czyją żoną spotkał się Adam: swoją (żoną Adama), czy też z żoną innego mężczyzny? Znając zaimek „swój” bezpieczniejsze dla Adama, jego żony i poprawności gramatycznej będzie zdanie: "Adam spotkał się ze swoją żoną", jeśli chcemy powiedzieć, że kobieta, z którą spotkał się Adam, była żoną Adama :)
Trudno też nie zauważyć różnicy miedzy stwierdzeniami: „Widziałem swojego kolegę.” a „Widziałem twojego kolegę.”
Dlatego warto jest uczulić obcokrajowców, zgłębiających tajniki języka polskiego, że takie niebezpieczeństwo istnieje i nie można zamieniać zaimków automatycznie. Najpierw należy upewnić się, czy rzeczywiście przedmiot należy do podmiotu.
Ale to nie koniec „kłopotów”.  Od uczestników kursu językowego oswojonych z zaimkiem „swój”, na pewno usłyszymy: „To jest swój pies”. Tu koniecznie musimy wytłumaczyć jego sens, pokazując jego absurdalność. Wywoła to trochę śmiechu (w małych ilościach cenny na lekcji polskiej gramatyki), ale i pozwoli zapamiętać, że w tym przypadku zaimek „swój” nie ma racji bytu, bo nie używamy go w mianowniku.

poniedziałek, 14 lipca 2014

JAK PRZYGOTOWAĆ DOBRĄ LEKCJĘ JĘZYKA POLSKIEGO JAKO OBCEGO? , cz. I

 DOBRA LEKCJA JĘZYKA POLSKIEGO. CZYLI JAKA?

KIM JEST TWÓJ STUDENT?
Najpierw pomyśl DLA KOGO jest ta lekcja. Kim jest cudzoziemiec, którego uczysz? Czy jest to businessman, który nie ma czasu na pracę domową z języka polskiego i chce maksymalnie wykorzystać czas swojej lekcji, bo tylko wtedy może się uczyć języka? A może świeżo upieczona mama, której język polski potrzebny jest, aby porozumieć się z lekarzem, zrobić zakupy albo odpowiedzieć na kilka pytań w parku? A może student, który za kilka miesięcy zamierza zacząć  kurs na uniwersytecie i musi jak najszybciej nauczyć się polskiego? Czy tym studentem jest  pasjonat języka dla którego kurs języka polskiego jest kolejnym w życiu? Masz gwarancję, że zasypie Cię pytaniami i będzie zgłębiał tajniki gramatyki języka polskiego z takim samym zapałem, jak inni rozmawiają o samochodach, czy sporcie. Jeśli lubisz swój zawód, to wspaniale! Taki kurs da Ci naprawdę dużo satysfakcji.

KURSY GRUPOWE 
Jeżeli prowadzisz zajęcia grupowe spróbuj jak najszybciej zorientować się, gdzie jest średnia grupy. Oznacza to, że:  tempo, rytm, Twoje oczekiwania jako nauczyciela,  powinny być dostosowane nie do tego obcokrajowca, który jest najsłabszy lub najzdolniejszy, ale do tego, który jest pośrodku. Częsty błąd nauczycieli, nie tylko języka polskiego jako obcego, ale w ogóle, polega na tym, że „opierają” oni lekcję o najzdolniejszego ze studentów ( n a m jest  łatwiej pracować, ale czy reszcie grupy też?) albo za bardzo koncentrują się na najsłabszym, chcąc mu pomóc. I jedno działanie, i drugie może doprowadzić do frustracji w grupie. Zwróć uwagę, czy w grupie są osoby dla których językiem ojczystym jest inny język słowiański. Jeśli, ucząc się języka polskiego, trafiły one do grupy z osobami niesłowiańskimi jest to dowód na duży nieprofesjonalizm ze strony szkoły, która organizuje taki kurs. O różnicach w uczeniu studentów słowiańskich i niesłowiańskich opowiemy w innym wpisie.

PODRĘCZNIKI 
Podręczniki dostępne na rynku traktuj SELEKTYWNIE. Wierz mi, większości cudzoziemców nie interesują lekcje w trakcie których każe im się  opisywać mieszkanie, dyskutować o wróżbach, czy analizować polskie legendy. Nie torturuj obcokrajowców polską klasyką! Nie rozmawiaj o operze ze studentem, który jest analitykiem finansowym i woli golfa, nie zadręczaj inżyniera  tekstem  o muzyce klasycznej w momencie, kiedy lubi on mrocznego rocka i nie ucz mamy, która zdecydowała się na życie domowe, jak znaleźć pracę w Polsce. Oczywiście rzecz wygląda inaczej, kiedy prowadzisz kurs przygotowujący do egzaminu certyfikatowego z języka polskiego jako obcego. Wtedy musisz poruszać również te tematy, które są mnie praktyczne dla studenta na co dzień.

MATERIAŁY DO NAUKI JĘZYKA POLSKIEGO
Dbaj o zróżnicowanie materiałów. Jeśli na bieżąco korzystasz z dostępnych na rynku podręczników dla obcokrajowców, sprawdź czy teksty  tam publikowane są w miarę aktualne. Nie bój się wykorzystywać (szczególnie ze studentami zaawansowanymi) materiałów z prasy, radia i Internetu. Staraj się, aby język polski, jakiego uczysz był jak najbardziej żywy. Zaproś studentów do polubienie stron na facebooku, które wesprą ich naukę: PoPolskuPFP , korzystaj z pomocy metodycznych dostępnych online, np. ze  strony z polskimi koniugacjami , zaproponuj, aby w ramach pracy domowej zapoznali się z niektórymi  aplikacjami
Polish for Foreigners .

cdn.