ZAKUPY PO LEKCJI JĘZYKA POLSKIEGO
Zakupy są bardzo dobrą okazją do poćwiczenia słownictwa, którego nauczyliśmy się podczas kursów języka polskiego (więcej o robieniu zakupów po polsku tutaj). Tylko jak to zrobić, jeśli wokół mamy supermarkety, w których komunikacja ograniczona jest do minimum, a zamawianie produktów w sieci, to dzisiaj - nomen omen - bułka z masłem? Najprostszym rozwiązaniem jest wyprawa na targ. Ale... zaraz... na targ czy na bazar? No, właśnie. Wszystko zależy od tego, w której części Polski jesteśmy. Otóż mieszkańcy Polski południowej chodzą na targ, a mieszkańcy Polski centralnej na bazar (np. w Krakowie mamy Targ na Kleparzu, a w Warszawie Bazar Różyckiego). Obie te nazwy oznaczają miejsce, w którym handluje się różnymi towarami - najczęściej jedzeniem - na otwartym powietrzu. Słowo bazar wywodzi się z języka perskiego i jego różne warianty są dość powszechnie używane w wielu innych językach. Do Polski przywędrowało najprawdopodobniej z Turcji. Rzeczownika tego używa się często w odniesieniu do miejsca, w którym można kupić nie tylko jedzenie, ale również ubrania i inne przedmioty codziennego użytku.
SKĄD POCHODZI SŁOWO TARG?
Targ przywędrował do nas zza południowej granicy (nasi czescy sąsiedzi używają przecież słowa trh) i utrwalił się w polszczyźnie pod postacią czasownika targować się (negocjować cenę), w konstrukcji pchli targ (czyli targ staroci), oraz w określeniach targ rybny, targ warzywny, targ koński etc. (na te ostatnie możemy się natknąć w przewodnikach turystycznych). Pamiętajmy też o formie liczby mnogiej - targi, która odnosi się do imprez o charakterze wystawienniczym (np. targi książki, targi mieszkaniowe, targi pracy etc.)
Targ czy bazar? Więcej informacji o polskim słownictwie i gramatyce na naszym profilu na FB
"RYNKOWE PROBLEMY" STUDENTÓW JĘZYKA POLSKIEGO
Zdarza się też, że Polacy mówią Kupiłam te pomidory na rynku, wzbudzając tym konfuzję cudzoziemskich odbiorców, którzy przecież znają doskonale to słowo z wycieczek turystycznych. W dzisiejszej polszczyźnie rzeczownik rynek faktycznie najczęściej odnosi się do centralnej, historycznej, zabytkowej części miasta. Nie zapominajmy jednak, że kiedyś główną funkcją tego miejsca był handel (nie bez powodu we Wrocławiu mamy Rynek Solny). Forma rynek ma też szersze znaczenie i, tak samo jak w innych językach, jest terminem ekonomicznym (rynek pracy, rynek nieruchomości, rynek finansowy, wolny rynek, czarny rynek etc.)
Następnym więc razem, kiedy wybierzecie się na zakupy, zwróćcie uwagę na to, jak miejscowi nazywają miejsce, w którym nie tylko możecie zrobić zdrowe zakupy, ale również porozmawiać po polsku.
sobota, 25 kwietnia 2015
O TARGU, BAZARZE I RYNKU, CZYLI GDZIE ROBIĆ ZAKUPY PO POLSKU?
Autor:
Autorki bloga: Wioletta Gurdak (Polish Lang Labs, polishlanglabs.com); Dorota Kowalik - Wolińska (nr. tel.607 315 492)
o
14:29
Etykiety:
bazar,
kursy języka polskiego,
lekcja języka polskiego,
po polsku,
polska gramatyka,
polskie słownictwo,
polszczyzna,
porozmawiać po polsku,
rynek,
studenci języka polskiego,
targ,
zakupy po polsku
czwartek, 16 kwietnia 2015
POLSKIE IDIOMY ZE ZWIERZĘTAMI, CZYLI KTO JAKIEGO MA KONIKA
IDIOMY A ZNAJOMOŚĆ JĘZYKA OBCEGO
Nie jest dla nikogo tajemnicą, że
język to nie tylko słownictwo, koniugacje (te są bardzo
ważne, a mały błąd koniugacyjny może zmienić sens wypowiedzi,
więc, jeśli macie wątpliwości, jak odmienić polski czasownik,
zajrzyjcie tu), czy deklinacje. Język to też przysłowia i idiomy.
Im więcej z nich nie ma przed nami tajemnic, tym lepsza jest nasza
znajomość języka obcego. Nie inaczej jest w przypadku polskiego.
Jak każda mowa, ma on wiele ciekawych
idiomów, które przy bezpośrednim tłumaczeniu brzmią
dziwacznie lub śmiesznie, ale, gdy pozna się ich własne znaczenie,
są niezastąpione w codziennych rozmowach.
WILCZY APETYT, CZYLI JAK I KIEDY UŻYWAĆ POLSKICH IDIOMÓW
Dużą grupę stanowią idiomy, w
których pojawiają się zwierzęta. Kreatywność języka
polskiego jest tu wręcz ogromna.
Polacy, chcąc podkreślić, że ktoś
jest osobą cieszącą się dobrym zdrowiem, powiedzą: jest zdrów
jak ryba albo ma końskie zdrowie.
Koń pojawia się też, gdy chcemy zwrócić uwagę na to, że ktoś jest bardzo głodny. Mówimy wtedy, że
ów ktoś mógłby zjeść konia z kopytami (bardzo,
bardzo dużo). Taka osoba jest też głodna jak wilk. O kimś, komu
zawsze dopisuje apetyt, można powiedzieć, że ma wilczy apetyt.
JĘZYKA POLSKIEGO IDIOMATYCZNE I DYPLOMATYCZNE
OKREŚLENIA WAD
Zwierzęta pomagają też w opisie
zachowania i cech charakteru. Jeśli nagle ktoś w naszym
towarzystwie zacznie zachowywać się dziwnie, niezrozumiale i
nadmiernie szaleć, to znaczy, że dostał małpiego rozumu.
Niezbyt mądra osoba ma ptasi móżdżek.
Skąpy to taki, który ma węża
w kieszeni.
Ktoś spryty i przebiegły to szczwany
lis.
Krokodylimi łzami płaczą ludzie
nieszczerze współczujący swoim bliźnim.
Człowiek, któremu słoń
nadepnął na ucho, wcale nie musi jechać do szpitala. Jego zdrowiu
i życiu nic nie zagraża. Jest po prostu pozbawiony słuchu
muzycznego.
Kiedy zaś dostaniemy wiadomość
napisaną brzydkim i nieczytelnym pismem, możemy z czystym sumieniem
stwierdzić, że jej autor bazgrze jak kura pazurem.
![]() |
| Więcej polskich idiomów znajdziecie na naszym profilu na FB |
Jeśli więc Waszym konikiem (hobby)
jest nauka języka polskiego, to koniecznie zapiszcie się na kurs
(więcej informacji na temat kursów językowych w Po Polsku
znajdziecie na naszej stronie), na którym na pewno poznacie wiele
interesujących idiomów, przysłów i zwykłych słów
też :)
niedziela, 12 kwietnia 2015
ZAGRANICZNY KORESPONDENT, CZYLI O CUDZOZIEMCACH ZZA GRANICY I Z ZAGRANICY :)
FOREIGNER PO POLSKU
Cóż może być ważniejszego niż umiejętność powiedzenia po polsku, że jest się cudzoziemcem? A może obcokrajowcem? Fakt istnienia dwóch form na określenie osoby pochodzącej z zagranicy zawsze wzbudza dezorientację uczestników kursów języka polskiego. Tymczasem obie te formy znaczą dokładnie to samo: osobę z cudzej, czyli nie - naszej ziemi (cudzoziemiec) i osobę z obcego kraju (obcokrajowiec). Co ciekawe forma obcokrajowiec występuje tylko w formie męskiej (mówimy więc On/ Ona jest obcokrajowcem) w przeciwieństwie do rzeczownika cudzoziemiec, który posiada formę rodzaju żeńskiego - cudzoziemka (On jest cudzoziemcem/ Ona jest cudzoziemką). Dodatkowo od tego drugiego rzeczownika możemy swobodnie utworzyć przymiotnik cudzoziemski (Legia Cudzoziemska, cudzoziemski mąż, cudzoziemskie zwyczaje etc.), co nie jest możliwe z formą obcokrajowiec.
NIE W POLSCE, CZYLI GDZIE? ZA GRANICĄ CZY ZA GRANICĘ?
"ZAGRANICZNE" PROBLEMY W JĘZYKU POLSKIM
Obserwując to zjawisko uważniej, dostrzeżemy podczas wizyty w księgarni, że ma ona działy: literatura obca (czyli książki napisane przez autorów niepolskich, ALE przetłumaczone na język polski) i literatura zagraniczna (czyli książki w oryginale, np. napisane po angielsku).
Ale, ale ... pojawiło się tutaj następne określenie, które również jest problematyczne i to nie tylko dla cudzoziemców, ale również dla rodzimych użytkowników języka. Zagraniczna literatura, zagraniczny kapitał, zagraniczny korespondent. Ministerstwo Spraw Zagranicznych etc., to często występujące przymiotniki, pochodzące od formy zagranica, czyli terenu znajdującego się poza obszarem danego kraju. W języku polskim mamy formy z zagranicy i zza granicy. Spacja znajduje się w innym miejscu i wydawałoby się, że to różnica kosmetyczna, ale... wcale tak nie jest. Jeżeli mówimy, że Maciek wrócił zza granicy mamy na myśli jego pobyt poza linią graniczną (np. Maciek pracuje w straży granicznej i w związku z tym często przekracza granicę). Musimy jednak przyznać, że jest to kontekst dość rzadki w przeciwieństwie do zdania Maciek wrócił z zagranicy, czyli sytuacji, kiedy Maciek przebywał nie w Polsce, ale na przykład na wakacjach w Hiszpanii lub odbył podróż służbową do Anglii. Pamiętajmy też, że kiedy wyjeżdżamy z Polski mówimy Jadę/ Wyjeżdżam/ Wybieram się za granicę, czyli używamy formy biernika. Jeśli zaś już tam jesteśmy, a więc sytuacja ma charakter stacjonarny, powinniśmy użyć konstrukcji Jestem/ Mieszkam/ Pracuję/ Spędzam wakacje za granicą, czyli obowiązkowa jest tutaj forma narzędnika.
Aby dowiedzieć się więcej o języku polskim, zajrzyjcie na nasz profile na FB
Cóż może być ważniejszego niż umiejętność powiedzenia po polsku, że jest się cudzoziemcem? A może obcokrajowcem? Fakt istnienia dwóch form na określenie osoby pochodzącej z zagranicy zawsze wzbudza dezorientację uczestników kursów języka polskiego. Tymczasem obie te formy znaczą dokładnie to samo: osobę z cudzej, czyli nie - naszej ziemi (cudzoziemiec) i osobę z obcego kraju (obcokrajowiec). Co ciekawe forma obcokrajowiec występuje tylko w formie męskiej (mówimy więc On/ Ona jest obcokrajowcem) w przeciwieństwie do rzeczownika cudzoziemiec, który posiada formę rodzaju żeńskiego - cudzoziemka (On jest cudzoziemcem/ Ona jest cudzoziemką). Dodatkowo od tego drugiego rzeczownika możemy swobodnie utworzyć przymiotnik cudzoziemski (Legia Cudzoziemska, cudzoziemski mąż, cudzoziemskie zwyczaje etc.), co nie jest możliwe z formą obcokrajowiec.
NIE W POLSCE, CZYLI GDZIE? ZA GRANICĄ CZY ZA GRANICĘ?
"ZAGRANICZNE" PROBLEMY W JĘZYKU POLSKIM
Obserwując to zjawisko uważniej, dostrzeżemy podczas wizyty w księgarni, że ma ona działy: literatura obca (czyli książki napisane przez autorów niepolskich, ALE przetłumaczone na język polski) i literatura zagraniczna (czyli książki w oryginale, np. napisane po angielsku).
Ale, ale ... pojawiło się tutaj następne określenie, które również jest problematyczne i to nie tylko dla cudzoziemców, ale również dla rodzimych użytkowników języka. Zagraniczna literatura, zagraniczny kapitał, zagraniczny korespondent. Ministerstwo Spraw Zagranicznych etc., to często występujące przymiotniki, pochodzące od formy zagranica, czyli terenu znajdującego się poza obszarem danego kraju. W języku polskim mamy formy z zagranicy i zza granicy. Spacja znajduje się w innym miejscu i wydawałoby się, że to różnica kosmetyczna, ale... wcale tak nie jest. Jeżeli mówimy, że Maciek wrócił zza granicy mamy na myśli jego pobyt poza linią graniczną (np. Maciek pracuje w straży granicznej i w związku z tym często przekracza granicę). Musimy jednak przyznać, że jest to kontekst dość rzadki w przeciwieństwie do zdania Maciek wrócił z zagranicy, czyli sytuacji, kiedy Maciek przebywał nie w Polsce, ale na przykład na wakacjach w Hiszpanii lub odbył podróż służbową do Anglii. Pamiętajmy też, że kiedy wyjeżdżamy z Polski mówimy Jadę/ Wyjeżdżam/ Wybieram się za granicę, czyli używamy formy biernika. Jeśli zaś już tam jesteśmy, a więc sytuacja ma charakter stacjonarny, powinniśmy użyć konstrukcji Jestem/ Mieszkam/ Pracuję/ Spędzam wakacje za granicą, czyli obowiązkowa jest tutaj forma narzędnika.
Aby dowiedzieć się więcej o języku polskim, zajrzyjcie na nasz profile na FB
czwartek, 26 marca 2015
POLSKIE TRADYCJE WIELKANOCNE
NAZWY SYMBOLI WIELKANOCNYCH PO POLSKU
Kiedy przychodzi
wiosna i zbliża się czas Wielkanocy, studenci na kursach języka polskiego często
pytają o świąteczne zwyczaje i potrawy. Pierwsze pytania pojawiają się wraz ze
świątecznymi stoiskami i jarmarkami. Z
jednej strony, wszyscy doskonale znają popularne symbole wielkanocne: pisanki
(malowane jajka), kurczaczki, cukrowe
baranki, czekoladowe zajączki i chcą
tylko poznać ich polskie nazwy. Z drugiej – ciekawość obcokrajowców budzą
kolorowe palmy. Związane są one z liśćmi
palmowymi, którymi mieszkańcy Jerozolimy witali przybywającego do miasta
Chrystusa. Z braku prawdziwych palm w tej strefie klimatycznej, w Polsce
spopularyzowały się kolorowe palmy wykonywane z gałązek wierzby (symbol
nieśmiertelności), suszonych lub papierowych kwiatów, barwionych traw i wielu
innych materiałów.
ŚWIĘCONE I ŚWIĘCONKA W POLSKIEJ TRADYCJI
Ważną polską
tradycją jest święcenie pokarmów w Wielką Sobotę. Dawniej na dworach szlacheckich ustawiano na stołach wszystkie potrawy przygotowane na Wielkanoc i zapraszano księdza, by
je poświęcił. Obecnie w polskich domach
przygotowuje się symboliczną święconkę,
czyli koszyk, w którym muszą znaleźć się: sól i pieprz, chroniące przed
zepsuciem, chleb (symbolizujący ciało Chrystusa), kiełbasa (gwarancja
dobrobytu), a także kolorowe jajka (symbol nowego życia). Gotową święconkę zabiera się do
kościoła, by tam pobłogosławić pokarmy.
![]() |
| Tradycyjny koszyk wielkanocny nazywany po polsku "święconką". Więcej informacji o wielkanocnych tradycjach i zdjęć znajdziecie na naszym profilu na FB. |
POLSKI ZWYCZAJ DZIELENIA SIĘ JAJKIEM
Zanim Polacy
usiądą do stołu, by zjeść świąteczne śniadanie, dzieląc się święconym, składają sobie życzenia. Na
polskim wielkanocnym stole nie może zabraknąć żurku lub białego barszczu z kiełbasą, jaj,
sałatek, smacznych wędlin i oczywiście ćwikły wraz z chrzanem. Wśród deserów
królują słodkie ozdobione bakaliami mazurki, drożdżowe baby i pascha
(przygotowana z twarogu, mleka, śmietany i bakalii). A po sutym śniadaniu warto
wybrać się na świąteczny spacer.
ŚMIGUS-DYNGUS CZYLI...
Za to na spacer w Śmigus-Dyngus czyli
Poniedziałek Wielkanocny koniecznie trzeba zabrać ze sobą parasol. To dzień,
kiedy zgodnie z polską tradycją, ludzie oblewają się wodą na szczęście. Dawniej
oblewano tylko niezamężne dziewczęta (mokra panna cieszyła się
zainteresowaniem ze strony kawalerów). Teraz można ochlapywać wszystkich, bez
wyjątków (oczywiście w granicach rozsądku).
WESOŁYCH ŚWIĄT
Autor:
Autorki bloga: Wioletta Gurdak (Polish Lang Labs, polishlanglabs.com); Dorota Kowalik - Wolińska (nr. tel.607 315 492)
o
00:54
Etykiety:
język polski dla obcokrajowców,
kurs języka,
polskie potrawy wielkanocne,
polskie śniadanie wielkanocne,
polskie tradycje wielkanocne,
symbolika soli,
symbolika święconki,
śmigus-dyngus,
Wialkanoc
niedziela, 15 marca 2015
MNIEJ TYPOWE NAZWY LOKALI GASTRONOMICZNYCH W JĘZYKU POLSKIM
PO ZIMOWYCH KURSACH JĘZYKA POLSKIEGO
Kończy się sezon zimowy i, aby odetchnąć od dużego miasta i intensywnych kursów języka polskiego, cudzoziemcy wybierają się w weekendowe podróże po Polsce. Taka podroż, to nie tylko okazja do poznania Polski, ale również szansa na rozwinięcie słownictwa z zakresu języka polskiego. Okazuje się na przykład, że podczas podróży raczej nie zjemy w restauracji, bo o wiele częściej pojawiającymi się nazwami na trasie są: zajazd, gospoda, karczma i oberża.
POLSKIE DYLEMATY LEKSYKALNE: OBERŻA A KARCZMA
Obcokrajowcy, uczący się języka polskiego i na co dzień zgłębiający tajniki polskiej koniugacji oraz leksyki, nie mają większych problemów ze zrozumieniem znaczenia tych słów, a jednak po powrocie na kurs, pojawia się zawsze to samo pytania: jaka jest RÓŻNICA między tymi formami???
Uporządkujmy fakty. Wszystkie te słowa - zajazd, gospoda, karczma i oberża - oznaczały pierwotnie lokal gastronomiczny przy drodze, w którym podróżni mogli się posilić (coś zjeść) oraz spędzić noc. W czasach, kiedy poruszano się konno, było to nie do przecenienia, a w obrębie takiego lokalu musiała się też znajdować stajnia dla koni. W dzisiejszych czasach stajni już nie ma, a główną funkcją takiego miejsca jest żywienie. Jeżeli zmęczeni długą podróżą szukamy również noclegu, rozglądajmy się raczej za zajazdem. W większości miejsc o tej nazwie właściciele stawiają nie tylko na usługi gastronomiczne, ale również hotelarskie.
Karczma czy oberża? Aby poznać więcej polskich słów polub nas na FB
OBERŻA, KARCZMA, ZAJAZD I GOSPODA - ETYMOLOGIA
Cała konfuzja związana z formami zajazd, gospoda, karczma i oberża, polega na tym, że Polacy zaadaptowali kilka form, różnego pochodzenia, na określenie tego samego zjawiska. Obok form polskich zajazd (od czasownika zajechać, czyli wpaść gdzieś po drodze) i gospoda (od czasownika gościć), pojawiły się również rzeczowniki pochodzenia obcego - oberża (od francuskiego 'auberge' ) lub takie, które wywodzą się ze staropolszczyzny - karczma. Ten ostatni rzeczownik ze względu na swój rodowód jest szybko identyfikowany przez studentów słowiańskich (w języku czeskim to po prostu krčma), a swoje pochodzenie zawdzięcza najprawdopodobniej prasłowiańskiemu czasownikowi *krčiti, czyli karczować. Odnosiło się to do faktu, że karczmy były często budowane na karczowiskach, czyli w miejscach, w których wycięto drzewa po to, aby przygotować infrastrukturę pod budowę np. karczmy.
KARCZEMNA AWANTURA W KARCZMIE :)
Rzeczownik karczma tak mocno zakorzenił się w kulturze polskiej, że z czasem pojawiły się przymiotnik karczemny, czyli ordynarny, wulgarny, głośny. Bardzo często używamy go w odniesieniu do konfliktu i łączymy z rzeczownikiem awantura.
Pamiętajcie więc, aby podróżując po Polsce nie brać udziału w karczemnych awanturach, ale raczej nocować w zajazdach i jeść w oberżach :)
Kończy się sezon zimowy i, aby odetchnąć od dużego miasta i intensywnych kursów języka polskiego, cudzoziemcy wybierają się w weekendowe podróże po Polsce. Taka podroż, to nie tylko okazja do poznania Polski, ale również szansa na rozwinięcie słownictwa z zakresu języka polskiego. Okazuje się na przykład, że podczas podróży raczej nie zjemy w restauracji, bo o wiele częściej pojawiającymi się nazwami na trasie są: zajazd, gospoda, karczma i oberża.
POLSKIE DYLEMATY LEKSYKALNE: OBERŻA A KARCZMA
Obcokrajowcy, uczący się języka polskiego i na co dzień zgłębiający tajniki polskiej koniugacji oraz leksyki, nie mają większych problemów ze zrozumieniem znaczenia tych słów, a jednak po powrocie na kurs, pojawia się zawsze to samo pytania: jaka jest RÓŻNICA między tymi formami???
Uporządkujmy fakty. Wszystkie te słowa - zajazd, gospoda, karczma i oberża - oznaczały pierwotnie lokal gastronomiczny przy drodze, w którym podróżni mogli się posilić (coś zjeść) oraz spędzić noc. W czasach, kiedy poruszano się konno, było to nie do przecenienia, a w obrębie takiego lokalu musiała się też znajdować stajnia dla koni. W dzisiejszych czasach stajni już nie ma, a główną funkcją takiego miejsca jest żywienie. Jeżeli zmęczeni długą podróżą szukamy również noclegu, rozglądajmy się raczej za zajazdem. W większości miejsc o tej nazwie właściciele stawiają nie tylko na usługi gastronomiczne, ale również hotelarskie.
Karczma czy oberża? Aby poznać więcej polskich słów polub nas na FB
OBERŻA, KARCZMA, ZAJAZD I GOSPODA - ETYMOLOGIA
Cała konfuzja związana z formami zajazd, gospoda, karczma i oberża, polega na tym, że Polacy zaadaptowali kilka form, różnego pochodzenia, na określenie tego samego zjawiska. Obok form polskich zajazd (od czasownika zajechać, czyli wpaść gdzieś po drodze) i gospoda (od czasownika gościć), pojawiły się również rzeczowniki pochodzenia obcego - oberża (od francuskiego 'auberge' ) lub takie, które wywodzą się ze staropolszczyzny - karczma. Ten ostatni rzeczownik ze względu na swój rodowód jest szybko identyfikowany przez studentów słowiańskich (w języku czeskim to po prostu krčma), a swoje pochodzenie zawdzięcza najprawdopodobniej prasłowiańskiemu czasownikowi *krčiti, czyli karczować. Odnosiło się to do faktu, że karczmy były często budowane na karczowiskach, czyli w miejscach, w których wycięto drzewa po to, aby przygotować infrastrukturę pod budowę np. karczmy.
KARCZEMNA AWANTURA W KARCZMIE :)
Rzeczownik karczma tak mocno zakorzenił się w kulturze polskiej, że z czasem pojawiły się przymiotnik karczemny, czyli ordynarny, wulgarny, głośny. Bardzo często używamy go w odniesieniu do konfliktu i łączymy z rzeczownikiem awantura.
Pamiętajcie więc, aby podróżując po Polsce nie brać udziału w karczemnych awanturach, ale raczej nocować w zajazdach i jeść w oberżach :)
Autor:
Autorki bloga: Wioletta Gurdak (Polish Lang Labs, polishlanglabs.com); Dorota Kowalik - Wolińska (nr. tel.607 315 492)
o
11:04
Etykiety:
gospoda,
język polski,
karczma,
kursy języka polskiego,
lekcje języka polskiego,
lokale gastronomiczne w języku polskim,
oberża,
polska koniugacja,
polskie słowa,
studenci słowiańscy,
zajazd
czwartek, 12 marca 2015
PRZYSŁOWIA, CZYLI LEKCJA OPTYMIZMU PO POLSKU
JĘZYK POLSKI I PRZYSŁOWIA
Powszechnie wiadomo, że przysłowia są mądrością narodów. Kiedy więc pojawiają się na kursie języka polskiego jako obcego, student uczy się czegoś więcej niż ich znaczeń. Przysłowia bowiem pozwalają na poznanie nie tylko języka, koniugacji oraz deklinacji, ale też zwyczajów, kultury a nawet... kaprysów pogody :)POLSKIE PRZYSŁOWIA O POGODZIE
Nie inaczej jest w przypadku przysłów polskich. O jednym z nich („W marcu jak w garncu”) pisaliśmy już w poście z 26 lutego. Drugim równie znanym porzekadłem jest: „Kwiecień plecień, co przeplata: trochę zimy, trochę lata”. Charakteryzuje ono doskonale zmienną kwietniową pogodę, która raz obdarza nas pięknym letnim słońcem, a następnego dnia potrafi sypnąć śniegiem.
Kolejnym popularnym powiedzeniem związanym z klimatem jest: „Idzie luty, szykuj buty”. Przypomina ono, że drugi miesiąc w roku jest zimny i srogi (jeśli chcecie poznać etymologię polskich nazw miesięcy, zapraszamy do lektury wpisu z 9 września), więc należy przygotować sobie dobre ubranie i buty, by przeżyć ten czas bez choroby.
![]() |
| Przysłowia pozwalają (nie tylko obcokrajowcom) na poznanie polskich zwyczajów |
Oczywiście wśród polskich przysłów są też i takie, które nie mówią nic o pogodzie. Zapewne wielu obcokrajowców w trudnej sytuacji usłyszało z ust swoich polskich kolegów: „Co cię nie zabije, to cię wzmocni”. Słowa te dają nadzieję, że nawet największe problemy mogą zaowocować cennym doświadczeniem i nauczyć nas czegoś na przyszłość. Podobne znaczenie ma też: „Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”.
Warto podkreślić, że w języku polskim jest wiele optymistycznych przysłów. Przykład? Choćby: „Dla chcącego nie ma nic trudnego”, które uczy, że każdy, kto ma motywację, ambicje i chęć do pracy, na pewno osiągnie swój cel.
„Kuj żelazo póki gorące” zachęca do działania i wykorzystania sprzyjających okoliczności.
Tak więc, jeśli po lekturze tego wpisu, będziecie mieli ochotę poznać więcej tajników języka polskiego, to kujcie żelazo póki gorące i zapiszcie się na kurs językowy (informacje na temat kursów znajdziecie tu) lub zajrzyjcie na nasz profil na FB.
Autor:
Autorki bloga: Wioletta Gurdak (Polish Lang Labs, polishlanglabs.com); Dorota Kowalik - Wolińska (nr. tel.607 315 492)
o
11:08
Etykiety:
deklinacje,
język polski dla obcokrajowców,
język polski jako obcy,
pogoda,
polska koniugacja,
polska kultura,
polskie przysłowia,
polskie zwyczaje,
porzekadła polskie
czwartek, 5 marca 2015
PISZEMY MAILA PO POLSKU. CZĘŚĆ 3: STRUKTURY FORMALNE I POŻEGNANIA
STRUKTURY FORMALNE W KORESPONDENCJI MAILOWEJ
O tym, jak zaczynać maile formalne i nieformalne, już pisaliśmy (zobaczcie posty z 4 i 20 lutego). Teraz przyszła pora na popularne struktury, które pozwolą nam poprawnie rozpocząć list o charakterze formalnym.
Jeżeli jest on odpowiedzią na maila, który zawierał zaproszenie lub informację, możemy użyć następujących struktur (część z nich na pewno poznaliście podczas kursów języka polskiego):
Chciał(a)bym podziękować za ...
Pragnę serdecznie podziękować za...
Uprzejmie dziękuję za ...
Chciał(a)bym/ Pragnę Pana/ Panią/ Państwa poinformować, że ...
Jeżeli w mailu kontynuujemy temat, który pojawił się podczas wcześniejszego spotkania, bądź rozmowy telefonicznej piszemy:
W nawiązaniu do naszej rozmowy telefonicznej...
Nawiązując do naszej ostatniej rozmowy...
W odniesieniu do tematu naszego ostatniego spotkania...
Odnośnie do tematu naszego spotkania...
W odpowiedzi na Pana/ Pani wiadomość...
Zwróćcie uwagę, że formy pan/ pani pisane są wielką literą, a struktura odnośnie występuje z przyimkiem do. W powszechnym użyciu występuje też wersja bez przyimka (np. odnośnie tematu naszego ostatniego spotkania), ale jest ona uważana za bardzo kolokwialną.
Mailowi oficjalnemu towarzyszy często załącznik, dlatego ważnym elementem korespondencji są wyrażenia:
W załączniku znajdzie Pan/ Pani ....
W załączeniu przesyłam...
Załączam naszą ofertę...
więcej informacji na naszym profilu na FB
STRUKTURY ZAMYKAJĄCE
Kończąc maila, warto zapewnić odbiorcę, że jesteśmy otwarci na potencjalne pytania:
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt
W razie dodatkowych pytań jestem do Pana/ Pani/ Państwa dyspozycji
wyrazić podziękowania
Z góry dziękuję za pomoc/ informację/ odpowiedź
Będę wdzięczna/ - y za odpowiedź na...
lub zasygnalizować, że cieszymy się na spotkanie
Z chęcią spotkam się z Państwem, aby omówić...
FORMUŁY POŻEGNALNE
Pytanie o nie pojawia się na lekcjach języka polskiego bardzo często. Najpopularniejszym wyrażeniem zamykającym maila oficjalnego jest
Z poważaniem
ale możecie też spotkać
Z wyrazami szacunku
Formuła ta jest trochę przestarzała, ale wciąż aktualna i pełna staromodnego wdzięku (podobnie jak jej "kuzynka" Łączę wyrazy szacunku). Jeśli korespondencja trwa już jakiś czas, możemy pozwolić sobie na mniej zobowiązujące Serdecznie pozdrawiam.
Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak pożegnać Was i życzyć owocnej korespondencji po polsku :)
O tym, jak zaczynać maile formalne i nieformalne, już pisaliśmy (zobaczcie posty z 4 i 20 lutego). Teraz przyszła pora na popularne struktury, które pozwolą nam poprawnie rozpocząć list o charakterze formalnym.
Jeżeli jest on odpowiedzią na maila, który zawierał zaproszenie lub informację, możemy użyć następujących struktur (część z nich na pewno poznaliście podczas kursów języka polskiego):
Chciał(a)bym podziękować za ...
Pragnę serdecznie podziękować za...
Uprzejmie dziękuję za ...
Chciał(a)bym/ Pragnę Pana/ Panią/ Państwa poinformować, że ...
Jeżeli w mailu kontynuujemy temat, który pojawił się podczas wcześniejszego spotkania, bądź rozmowy telefonicznej piszemy:
W nawiązaniu do naszej rozmowy telefonicznej...
Nawiązując do naszej ostatniej rozmowy...
W odniesieniu do tematu naszego ostatniego spotkania...
Odnośnie do tematu naszego spotkania...
W odpowiedzi na Pana/ Pani wiadomość...
Zwróćcie uwagę, że formy pan/ pani pisane są wielką literą, a struktura odnośnie występuje z przyimkiem do. W powszechnym użyciu występuje też wersja bez przyimka (np. odnośnie tematu naszego ostatniego spotkania), ale jest ona uważana za bardzo kolokwialną.
Mailowi oficjalnemu towarzyszy często załącznik, dlatego ważnym elementem korespondencji są wyrażenia:
W załączniku znajdzie Pan/ Pani ....
W załączeniu przesyłam...
Załączam naszą ofertę...
więcej informacji na naszym profilu na FB
STRUKTURY ZAMYKAJĄCE
Kończąc maila, warto zapewnić odbiorcę, że jesteśmy otwarci na potencjalne pytania:
W razie jakichkolwiek pytań, proszę o kontakt
W razie dodatkowych pytań jestem do Pana/ Pani/ Państwa dyspozycji
wyrazić podziękowania
Z góry dziękuję za pomoc/ informację/ odpowiedź
Będę wdzięczna/ - y za odpowiedź na...
lub zasygnalizować, że cieszymy się na spotkanie
Z chęcią spotkam się z Państwem, aby omówić...
FORMUŁY POŻEGNALNE
Pytanie o nie pojawia się na lekcjach języka polskiego bardzo często. Najpopularniejszym wyrażeniem zamykającym maila oficjalnego jest
Z poważaniem
ale możecie też spotkać
Z wyrazami szacunku
Formuła ta jest trochę przestarzała, ale wciąż aktualna i pełna staromodnego wdzięku (podobnie jak jej "kuzynka" Łączę wyrazy szacunku). Jeśli korespondencja trwa już jakiś czas, możemy pozwolić sobie na mniej zobowiązujące Serdecznie pozdrawiam.
Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak pożegnać Was i życzyć owocnej korespondencji po polsku :)
Autor:
Autorki bloga: Wioletta Gurdak (Polish Lang Labs, polishlanglabs.com); Dorota Kowalik - Wolińska (nr. tel.607 315 492)
o
15:08
Etykiety:
korespondencja po polsku,
kursy języka polskiego,
lekcje języka polskiego,
mail oficjalny,
mail po polsku,
maile formalne,
maile nieformalne,
odnośnie do,
pożegnania,
struktury formalne,
Z poważaniem
Subskrybuj:
Posty (Atom)





